Madytacje nad pięknem

Jej twórcza podnieta jest olśnieniem światem przyrody, a odkryte w naturze piękno zostało przełożone na język sztuki.

Powtarzające się w jej obrazach motywy kwiatowe, zostały utrwalone dla ich piękna, delikatności i wabią przepychem barw oraz kształtów.
Maria Dziopak od lat maluje tradycyjne pejzaże, kompozycje kwiatowe i piękne kobiety, ulotne, jak motyle - i czy bedą to norweskie fiordy czy typowo polski, jesienny krajobraz, ostra struktura skandynawskiego brzegu, skąpane w słońcu krajobrazy egipskie - wszystkie te prace powstają w bezpośrednim kontakcie z naturą. Świat przedstawiony w obrazach artystki, jest światem żywych kolorów słońca w miasteczku portowym, burgundzkiej czerwieni jesiennego drzewa lub też kolorytem turkusowo-białej fali wzburzonego morza północnego, co jest niczym innym niż medytacją nad pięknem natury.

Obrazy tej znanej artystki, ze sklonnością do perfekcyjnego wykończenia, robią wrażenie powstałych bez dłuższego zastanowienia, chwili wahania. Przesycone podmuchami wiosennego wiatru, zapachem traw i blaskiem słonca, malowane szybko, energicznie, mają na celu zatrzymać to, co istotne w tej fascynacji; mają w sobie dynamikę, udzielajacą się silę przekazu emocji, towarzyszących artystce w procesie tworzenia. Jej obrazy są bezpośrednim odzwierciedleniem odczuć wrażliwej i wnikliwej obserwacji, spontaniczne wobec fascynacji przyrodą, są również jej rzetelnymi studiami.

Maria Dziopak posiada znakomite przygotowanie warsztatowe, była uczennicą profesora Andrzeja Kowalskiego na Wydziale Malarstwa Uniwersytetu Śląskiego. W jednej z publikacji określono jś: "jedynym żyjącym, polskim impresjonistą, który pracuje w naturze".

Dlaczego tworzy? miedzy innymi po to, żeby nie zgubić się w chaosie świata, żeby umieć rozróżnić mistrza od hochsztaplera, wiedzieć co jest środkiem a co celem. Sztuka jest przyjemnością, terapią, ale też sposobem wyrażenia siebie, sposobem opisania świata.

Prace artystki, bez względu na ich formę i temat, maja jedną wspólną cechę, każda z nich psiada uczucie, smutek, pasje, jak również tę zwykłą, nie do opisania przyjemność z oglądania ich.

Grazyna A.Kashdan
New York, July 2005
Journalist, art-critic


© Galeria SD, wykonanie © Michał Piecuch, 2004