Hanna Bakuła
KOCHANKOWIE
Na górze stojący nago Amor z włócznią. Ma zawiązane oczy, bo podobno miłość jest ślepa. Na dole dwie pary ustawione w przeciwnych kierunkach, albo jedna para trzymająca się za prawe ręce. W starej ikonografii znaczy to, ze związek jest legalny. Konkubentów przedstawiano trzymających się za lewe dłonie. Kiedyś wszystko było ustalone i obraz poza kolorem i formą miał konkretne znaczenie Był jakby listem artysty do potomnych.
To karta świetna. Daje poczucie bezpieczeństwa i spokój.
Oznacza: miłość, piękno, harmonię, doskonałość, zaufanie, godność, głębokie uczucia, wielkie możliwości, zaangażowanie w sprawy przyjaciół, optymizm i znaczący romans, również walkę między świecką i świętą miłością, pokusy i tęsknotę, jaka by nie była.
Aż tyle dobrego i ciekawego, jeśli karta dobrze leży i jest wyciągnięta prawidłowo, czego każdemu życzę. Jeśli karta jest do góry nogami i w złym sąsiedztwie zwiastuje: rozczarowanie, niemądre plany, chimeryczność, frustrację w miłości, separację i zawiedzenie zaufania. Należy tu pamiętać o symbolicznym znaczeniu kart tarota i spojrzeć szerzej na powyższe znaczenia.
Kochankowie na karcie od wieków ufnie trzymają się za ręce, ale kiedyś trzeba się puścić i co?
|
|
|
|
Kochankowie collage, papier |
Kochankowie akwarela, papier |
Kochankowie akwarela, papier |
SZTUKMISTRZ
Sztuczka to oszukaństwo z przyzwoleniem, a mnie kojarzy się z nieuczciwością. W sztukmistrzach jest coś prowincjonalnego, tandetnego i cwaniackiego. Poza tym przepiłowują kobiety na pół i czasami nie potrafią skleić z powrotem. Wolę coś konkretnego na przykład słonia, czy linoskoczka bez siatki na dole. Sztuczka to gra w pokera, to kino, teatr, czy muzyka elektroniczna, a Sztukmistrz z Lublina z książki Singera, był sztukmistrzem erotycznym, lawirującym pomiędzy wieloma głupimi kobietami.
Znam sztukmistrzów takich, jak on i wielu hazardzistów. Wszystkim się udaje.
Karta ta we wszystkich tarotach przedstawiająca młodego mężczyznę przy stoliku z magicznymi przedmiotami i różdżką - wróży dobrze.
Znamionuje oryginalność, twórczość, spontaniczność, pewność siebie, mistrzostwo i tym podobne miłe dyrdymały, ale i cwaniactwo, oszustwo, determinację w załatwianiu spraw na swoją korzyść i słabość woli. Te cechy też są fajne, bo powszechne, znane i lubiane - nie ma się czemu dziwić.
Wielkość tarota polega na tym, że karty obok decydują, które cechy bierzemy pod uwagę. Przeważnie staramy się wypaść twórczo i oryginalnie, jak każdy, niekoniecznie mag, czy sztukmistrz, ale niestety oceniają jacyś kretyni, którzy nie doceniają nas tak, jak powinni.
DIABEŁ
Karta, aż mrozi krew. Przedstawia czerwonego, gołego, obleśnego, skrzydlatego diabła z brzuchem pełnym pieniędzy, który maltretuje swoje ofiary, które trzyma na łańcuchu, chyba pokus i słabości. Wyglądają normalnie, ale już rosną im rogi.
Czasem w ręku trzyma pochodnię do zapalania ognia piekielnego. Ja nie wykluczam, że jest kobietą o zwodniczym uśmiechu, przebraną dla niepoznaki za satyra.
Diabeł istnieje we wszystkich kulturach i religiach, jako przeciwwaga Boga. Wodzi nas na pokuszenie, czatuje na duszę, ale i ciało. Przybiera sprytnie różne postaci, aby nas zgubić i złapać.
Karta paskudna, bez względu na sąsiedztwo. Znaczy: niewolnictwo, podporządkowanie, upadek, złą wolę, złe wpływy, zależność, śmiertelny wypadek, samozniszczenie, klęskę i brak sukcesu i poczucia humoru. A to najgorsze.
Po prostu jej nie wyciągamy, nawet licząc na dobre sąsiedztwo, chyba że do góry nogami.
Wtedy znaczy: zrzucenie kajdanów, uwolnienie od trosk, odpoczynek, przezwyciężenie trudności i początek porozumienia duchowego.
To jedna z niewielu kart warta odwrócenia, ale lepiej poszukać innej. Ta jest naprawdę niebezpieczna.
|
|
|
Mag Sztukmistrz
collage, papier |
Mag Sztukmistrz
collage, papier |
Diabeł Piekło
collage, papier |
CESARZ
Karta bardzo dobra. We wszystkich tarotach przedstawia brodatego mężczyznę na tronie, w koronie z berłem i królewskim jabłkiem w dłoni. Symbolizuje autorytet, siłę, przywództwo, ambicję, konstruktywność, zorganizowanie, zaprowadzenie porządku i zaufanie. Łza się w oku kręci. Każdy by chciał takiego szefa państwa, a i w domu taka osoba to skarb. Karta znaczy możność sterowania własnym losem i osiągnięcie celów. Związana jest ze znakiem barana, kolorem czerwonym i nutą C. Ma w sobie spokój czasów, w których władca podziwiany i kochany był ojcem maluczkich. Niestety, monarchia istnieje tylko w niewielu krajach, a jednak się sprawdza i nikt królów nie obala, a wręcz przeciwnie.
Odwrócona karta, to impotencja, bałaganiarstwo, pieniactwo, bufoństwo i tym podobne częste cechy męskiego charakteru.
W moim tarocie cesarz to dandys przypominający kreatora mody Galiano. On też ma władze i uniform, tyle że współczesny. Dyktuje milionom jak mają wyglądać i wyznacza granice ekstrawagancji. Wie o tym, dlatego zblazowany zwisa z tronu, a spodnie ma przewiązane czerwoną chustka w swoim ulubionym kolorze.
CESARZOWA
Karta czwarta w talii tarota. Oznacza: liderkę i lidera, działanie, rozwój, praktyczność, umiejętność podejmowania decyzji, osiągnięcia, bogactwo, płodność, dzieci, małżeństwo, macierzyństwo i męski charakter. Kobieta sukcesu, będąca symbolem nowoczesnej dziewczyny, zwanej obecnie laską.
Bycie cesarzową jest marzeniem każdej kobiety, która wie, co to takiego i jakie daje możliwości. Znam parę, którym się udało zostać cesarzową, bo czy kierowanie największym bankiem, koncernem, radiem prywatnym, czy stacją telewizyjną, to prawdziwa niekwestionowana władza, porównywalna z cesarzowaniem niejakiej Teodory w okresie bizantyńskim? To było dawno, ale teraz będzie w programie szkolnym, bo Bizancjum to początek i koniec naszego świata.
To świetna wróżba, karty sąsiednie albo ją zwielokrotniają, albo sugerują znaczenie odwrotne, czyli: brak skupienia, odwlekanie dorosłości, wahanie się, niewierność, stratę majątku, niepłodność. Tu wypada mi wszystkim życzyć, żeby tej karty nie wyciągali do góry nogami, bo nici z becikowego.
GŁUPIEC
Pierwsza karta w tarocie - wielkim mądrali. Jakby mówił nam, że przede wszystkim nie jesteśmy mądrzejsi niż siły boskie kierujące naszym losem. Ta karta to ostrzeżenie, więc nie wygląda miło. Głupota w ogóle nie jest miła, ale za to powszechna. Głupi zawsze uśmiechnięci i pewni siebie suną przez pustą przestrzeń, a mądrzy najwyżej mogą ich skubnąć w nogę.
W pustej przestrzeni, zamaszyście idzie donikąd głupek, któremu spadają gacie, a pies gryzie go w łydki. W perspektywie ma inne potwory, które tylko czekają na wyższe partie jego ciała. W węzełku pewnie ma kamienie, jak to idiota. Na twarzy głupawy uśmiech i to od ponad 4500 lat, odkąd wymyślono te karty w Egipcie.
Jest sam, ale tego nie wie, bo nic nie kuma i zawsze ma rację. Zastanawiająca i miła to cecha, bo domeną głupków jest dobre mniemanie o sobie i po tym można ich poznać i bez tarota.
Wygląd karty jest mylący, bo przede wszystkim jest to karta nowych możliwości, przygody i entuzjazmu, przyjemności i szaleństwa. To wszystko, jak wiadomo, dotyczy wyłącznie głupców, mądrzy nie szleją i nie są specjalnie entuzjastyczni.
Ale dopiero sąsiednie karty decydują, czy aby głupiec, nie występuje tu w znaczeniu dosłownym. A może znaczyć: niedojrzałość, brak dyscypliny, obsesje, obłęd, ekshibicjonizm, bezsensowne wydatki i niedyskrecję. Biada, jeśli wróżba dotyczy naszego wybranka, bo co, jeśli karty sąsiednie nie będą miłe? Na szczęście miłość do pewnego momentu jest ślepa, zdrowieje przeważnie za późno.
|
|
|
|
Cesarz akwarela, papier |
Cesarzowa akwarela, papier |
Głupiec akwarela, papier |
SPRAWIEDLIWOŚĆ
Co za piękne słowo. Szkoda, że obecnie, tak względne i ciut wytarte na kantach. Na przykład sprawiedliwość według Kalego, ujęta w prawie Kalego, jest bardzo problematyczna. "Dobrze, jeśli Kali ukraść krowę, a źle, jeśli krowę ukraść Kalemu". Takie życie. Dobrze, gdy Kali nie jest również sędzią w procesie. Niestety często jest.
Karta ma dawną tradycję i dlatego jest pozytywna. Znaczy: równowagę, harmonię, rozsądek, sprawiedliwość, szczere chęci, dobre intencje, cnotę, godność, równość, dziewiczość, bezstronność, dobre rady, umiejętność unikania pokus, branie pod uwagę potrzeb innych i pozytywne reakcje na świat i problemy.
Każdy by chciał tę kartę mieć obok, albo jako uosobienie siebie we wróżbie.
Na karcie młoda kobieta z zawiązanymi oczami. Siedzi godnie i nieruchomo, trzymając w prawej ręce miecz do karania, a w lewej, uniesionej, wagę do ważenia win. Nie wiadomo, kto tę wagę konserwuje, ale w Bogu nadzieja.
Nie obchodzi jej, kogo sądzi, każdy zostanie sprawiedliwie ukarany, jeśli coś przeskrobał. Ciekawe, kto tego dopilnuje?
Jak zwykle karta wyciągnięta odwrotnie wróży źle. Znaczy: uprzedzenia, stronniczość, fałszywe zeznania, brak tolerancji, niesprawiedliwość i znęcanie. No, no, no. Strach wyciągnąć, bo nikt nie lubi niemiłej prawdy.
ŚMIERĆ
W naszej kulturze śmieć jest czymś strasznym, ostatecznym. W innych niekoniecznie. Na Wszystkich Świętych Meksyk i Stany urządzają wesołe korowody. Śmierć jest często częścią życia.
Woody Allen powiedział kiedyś, że nie boi się swojej śmierci, ale wolałby przy tym nie być.
Strasznie to zabawne.
Karta Tarota Śmierć jest kartą raczej dobrą. Oznacza koniec czegoś, ale jednocześnie początek. W Tarocie Sforzów Śmierć wygląda tak jak powinna. Jest kościotrupem z kosą i mknie obcinając głowy grzeszników. To samo w Tarocie Marsylskim. Szkielet macha kosą a na ziemi turlają się spadłe z głowami królów korony i spadłe z głowami kmieci kapelusze. W obu śmierć nie ma płci. W naszej ikonografii śmierć jest przeważnie kobietą w białym całunie i wygląda raczej nie zachęcająco. Na mojej karcie śmierć jest połączeniem fruwającej dziewczynki z prześwietleniem promieniami Roentgena. Uśmiechnięta szybuje nad światem i nie wygląda krwiożerczo, bo tę kartę lubię, choć w złej konfiguracji może oznaczać śmierć, ale to się zdarza nieczęsto.
|
|
|
|
Gwiazda akwarela, papier |
Księżyc akwarela, papier |
Księżyc akwarela, papier |
GWIAZDA
Karta jest statyczna i piękna. Nad brzegiem urwiska stoi kobieta w sukni w gwiazdki i narzuconym gwiezdnym szalu. Ma blond włosy, jest skromna i daleka od przepychu. Na nogach ma sandały na płaskim obcasie jak kapucyn. W ręku po prostu trzyma gwiazdę, która jakby sama do niej sfrunęła. W tle anemiczny wzgórkowaty pejzażyk renesansowy, bo karta została namalowana dla wielkiego księcia florenckiego Sforzy, którego krewną była nasza królowa Bona. Bona przywiozła nam włoszczyznę, stąd nazwa, bo była Włoszką, i mnóstwo jarzyn. Nie była ładna i lubiana, za to przebiegła i miała dobry gust. Z tarotem się nie rozstawała.
Jakość posiadanych przez arystokrację kart do tarota i ich autorstwo było sprawą prestiżowa, jak teraz samochód. Karty przechowywano w specjalny sposób, zawinięte w jedwabie. Nikt obcy nie mógł ich dotykać. Tarot poza wróżbami służył do normalnego grania. Ma cztery kolory, figury i blotki, jak współczesne karty.
Kobieta z gwiazdą jest zamyślona, może nawet tępawa. Karta za to jest dobra i oznacza: nadzieję, optymizm, inspirację, wiarę w siebie, perspektywy, dobrą wróżbę, gromadzenie wiedzy, realizację planów, satysfakcję, miłość, ekspansję, wgląd w siebie i wróży same przyjemności. Tyle dobrego. Po ukazaniu się tej uroczej karty "do góry nogami" mamy pewność, że chodzi o niespełnione nadzieje, pesymizm, rozczarowanie, ośli upór, brak możliwości, zakończenie interesu, lub przyjaźni. Dlatego lepiej przed potasowaniem, ułożyć karty nogami do dołu i uważać, żeby nie przekręcić. Gapa będzie miała za swoje. Same złe znaczenia.
KSIĘŻYC
W tarocie Sforzów kobieta stojąca we wdzięcznym kontrapoście trzyma w prawym ręku księżyc, a w lewym błękitny sznur - jakby renesansowe lasso. Jest bosa, w dole urwisko, w tle zielone, toskańskie pagórki. Raj na ziemi.
Ta sama karta w tarocie marsylskim jest zupełnie inna. W centrum sadzawka, a w niej rak. Na niebie księżyc, do którego rozpaczliwie wyją dwa umieszczone po bokach psy.
Strach patrzeć i słusznie, bo ta mroczna karta oznacza samo zło: zmierzch czegoś, ciemność, oszustwo, skrytość, rozczarowanie, zagrożenie, nieszczerość, ważną pomyłkę, dwulicowość, utratę twarzy, zniesławienie, ostrzeżenie, wykorzystywanie przez innych, powierzchowność, wpadniecie w pułapkę.
To ci karta. Nigdy jej nie wyciągnęłam i nie chcę wyciągnąć nawet do góry nogami, bo też to niewiele pomaga, a znaczy oszustwo zauważone w porę, drobne pomyłki, wykorzystywanie kogoś, albo nas, niesłuszny zysk bez poniesienia kosztów i przezwyciężenie złych pokus. A kobieta ze złotymi lokami, z księżycem w prawej ręce wygląda tak romantycznie! Sprawa sznura nie jest jasna, może pięknisia zamierza zawisnąć z rozpaczy? Mowy nie ma, na karcie śladu drzewa.
|
|
|
|
Moc akwarela, papier |
Umiarkowanie akwarela, papier |
Słonce collage, papier |
SIŁA
W słynnym, ręcznie malowanym dla księcia florenckiego, renesansowym tarocie Sforzów, mężczyzna maczugą usiłuje zabić przestraszonego lwa. Tło złote, a na nim delikatnie debiutujący pejzaż. Karta dynamiczna i porażająca siłą.
W tarocie marsylskim, elegancka kobieta ukręca łeb, też lwu. W innych taliach podobne scenki. Często piękna dama od niechcenia łamie kolumnę, albo robi coś w tym stylu. Znaczy siłę ma, również w przenośni, jak chłop, co wiadomo od wieków. Wtedy też były feministki. Wiele wieków kobiety rządziły światem, używając mężczyzn do brudnej roboty.
Karta świetna, jedna z najmocniejszych. Życzę każdemu. Znamionuje: odwagę, stanowczość, energię, zdecydowanie, unikanie pokus i możliwość ich zwalczenia, siłę fizyczną, pewność siebie, wyjątkowe zdolności, męskość, heroizm i wygraną sprawę.
Tę kartę lubię najbardziej i często wychodzi, jako ja w tarocie, stawianym mi przez zawodowców. Nie zawsze ma dobre sąsiedztwo, bo gdyby miała, to bym była minimum pierwszą damą, królową, albo prezesem telewizji.
Ta alegoria siły, znaczy więcej niż widać, bo dotyczy naszej istoty. Tyle w nas siły, na ile sobie pozwolimy. Osoby niepewne siebie powinny tę kartę nosić na sercu. Jest magiczna i przynosi szczęście we wszystkim.
Jeśli zdarzy się, że karta ukaże się nam do góry nogami, należy udać, ze to pomyłka, bo karta znaczy wtedy: słabość, małostkowość, jałowość dążeń, chorobę, obojętność i złe wykorzystywanie władzy. Fu!
UMIARKOWANIE
Kobieta z dwoma dzbanami. Przelewa wodę z jednego do drugiego. Stoi na brzegu przepaści, a jedną nogę ma w kałuży. W tle renesansowe pagórki, które niejedno widziały. Od początku tarota słychać szum przelewanej nie wiadomo, po co wody kląskającej w majolikowych, pięknie zdobionych dzbanach.
W tarocie marsylskim kobieta jest młoda i naga - anonimowa. Nie należy do żadnej klasy i jest przykryta, zresztą jak jej renesansowa koleżanka - płaszczem włosów.
O dziwo karta dobra i bezpieczna. Reprezentuje harmonię i umiejętność łączenia idei. Wskazuje na właściwe postępowanie w danej sprawie. Symbolizuje cierpliwość i spokój. Związana jest z niecałkiem spolegliwym Strzelcem, kolorem niebieskim jak woda i nutą G.
Ta sama karta odwrócona, to przelewanie z pustego w próżne, jałowość, brak równowagi i głupota. Nic nas to nie obchodzi, bo nie wyciągamy jej do góry nogami, nigdy.
SŁOŃCE
W tarocie marsylskim na przytuloną, golutką, zakochaną parę, spadają krople słońca, które świeci nad nimi. Idylla. Jak na plaży nudystów.
W talii Sforzów zupełnie co innego - piękny amorek, stojący na obłoku solo, unosi nad głową, czerwone, uśmiechnięte słońce. Chmurki, pejzażyk, te sprawy. W tle po prawej stronie zameczek. Jak w bajce, czyli karta dobra i znaczy: satysfakcję, sukces, zadowolenie, miłość, zaręczyny, szczęśliwe małżeństwo, szczęście ziemskie, wzniosłą duszę, wiernych przyjaciół, osiągnięcia artystyczne i całkowitą akceptację życia.
Dużo w tarocie dobrych i pięknych kart, ale kilka strasznych, od których nie ma ucieczki. Nieźle szkodzi wróżbie wyciągnięcie karty do góry nogami. W tym wypadku cudne słońce znaczy: nieszczęście, samotność, zerwane zaręczyny, czarną przyszłość i niezrealizowanie planów. Czyli generalnie wszystko na odwrót. Znikąd pomocy.
Tarota trzeba umieć czytać. Jest wieloznaczny jak przepowiednie Nostradamusa i nie znosi amatorszczyzny. Wymaga skupienia i dotyczy całej sfery naszego życia. Nie powinien go stawiać byle kto, a szczególnie pragmatyczny besserwisser.
|
|
|
|
Świat akwarela, papier |
Papieżyca collage, papier |
Papież collage, papier |
ŚWIAT
W tarocie Sforzów dwa gołe, nomen omen, bliźniaki, omotane draperiami, pokazują swoje nieistotne, anatomiczne szczegóły i trzymaną nad głową tarczę z widokiem pięknego, warownego zamku. Takie okno na świat, kusząca możliwościami dal wpisana w koło - figurę idealną.
Świat powinien nas interesować. Zamiast wielbić własną Gombrowiczowską gębę, trzeba się przyjrzeć, jaki jest piękny. Jeśli nas nie ciekawi, to zła wrózba - starzejemy się.
W tarocie marsylskim świat symbolizuje naga, ledwo zakryta draperią kobieta podobna do Wenus. Otacza ją laurowy wieniec. W rogach cztery symbole ewangelistów orzeł, byk, Amor i lew.
Karta, jak przeważnie w tarocie - dobra i pełna znaczeń. Tylko złe sąsiednie mogą namieszać. Symbolizuje doskonałość, sukces, syntezę, umiejętsność, spełnienie marzeń, tryumf, nagrodę za pracowitość, adorację, pozytywny wynik starań. Z dobrymi kartami jest nie do pobicia. A ze złymi, lub wyciągnięta do góry nogami, oczywiście ma odwrotne znaczenie: niemożność, niedoskonałość, brak wizji i rozczarowanie. Świat jest wielki i pełen niespodzianek. O ile zaufa się intuicji, można wyruszać, bo nie przeskoczy, kto nie skacze, jak mawiali filozofowie.
PAPIEŻ
Karta przedstawia papieża z insygniami. Siedzi centralnie i wie swoje.
W tarocie marsylskim ma za sobą zasłonę, symbolizującą niewiadome.
Papieże dzielili się na normalnych i awanturników. Niektórzy nie zgadzali się z Biblią, pisali własną wersję, wszystko zmieniali i nakazywali traktować jako jedyny dogmat. Jeden z nich umarł i pozostawił po sobie niezły bałagan w postaci nowej Ewangelii i trzeba było lat, aby przywrócić dawny porządek. Inny - ojciec trucicielki Lukrecji Borgii i jej brata awanturnika, był hulaką i wiódł świeckie życie, finansując wojny syna. Ale to było dawno, choć i tak prawda. O papieżu kobiecie pisałam przy karcie papieżyca.
Papież jest najważniejszym władcą katolickiego świata i ma specjalne prawa, a jego obowiązkiem jest dbanie o interesy Kościoła. Ostatnio widać to coraz bardziej.
Karta niby niezła, ale ja nie bardzo lubię ją wyciągać. Jest raczej dla zachowawczych ciamajdów i cwanych gap.
Znaczy: Ceremonie, pokorę, uległość, statyczną dobroć, brak działania, brak przekonania, strachliwość, skostniałe poglądy, niewolnictwo wobec własnych idei, konformizm powściągliwość, uleganie wpływom, zbytnią uprzejmość. Jakbym siebie widziała!
Odwrócona to: głupia hojność, której przypadki mnożą się w relacji młoda żona - stary mąż, impotencja i słabość. Też dobre, ale może lepiej pociągnąć jeszcze raz, bo kto lubi być głupio-hojny i słaby. O impotencji nawet nie wspomnę.
PAPIEŻYCA
Karta trzecia. Po dwóch głupich facetach - mądra kobieta.
Karta zwykle przedstawia siedzącą damę z insygniami, kluczami Królestwa i w tiarze papieskiej, która to tiara, jak wygląda, wie w Polsce z telewizji, i nie tylko, każde dziecko.
Mało kto wie natomiast, że kiedyś papieże mieli legalne żony, a nawet jeden z nich był kobietą i urodził swojemu sekretarzowi dziecko w czasie procesji wielkanocnej na Placu św. Piotra w Rzymie. Było to dawno temu, dlatego wszyscy zapomnieli.
Papieżyca to mądrość, zdrowy osąd i rozsądek, przenikliwość, powodzenie w interesach, wykształcenie, wiedza, intuicja, zaradność i tym podobne typowo kobiece cechy. To wszystko, jeśli sąsiedztwo wspomaga pozytywne znaczenie, ale ta karta, szczególnie gdy wyciągniemy ją do góry nogami, może też znamionować: gadatliwość, ukrywanie emocji, brak odpowiedzialności, egoizm, ignorancję i zostanie starą panną, czego nikomu nie życzymy, chyba że sam sobie życzy.
|
|
|
|
Świat collage, papier |
Erotyk 15 akwarela, papier |
Erotyk 7 akwarela, papier |
|
|
|
|
Erotyk 27 akwarela, papier |
Erotyk 28 akwarela, papier |
Erotyk 4 akwarela, papier |
|
|
|
Dama pik akwarela, papier |
Król pik akwarela, papier |
|
|
|
Dama karo akwarela, papier |
Król karo akwarela, papier |
|
|
|
|
Gazeta pastel, papier |
Hrabina Tamara pastel, papier |
Autoportret pastel, papier |
|
|
|
|
Kieliszek wina pastel, papier |
Polskie cyprysy pastel, papier |
Samba w ogrodzie pastel, papier |
|
|
|
|
Pożegnanie z widokiem pastel, papier |
Przed burzą pastel, papier |
Dzień hibiskusa pastel, papier |
|
|
|
|
Samotny kapelusz, pastel, papier |
Tajemniczy ogród pastel, papier |
Ławeczka pastel, papier |
|